Alletradycje cz I
Śięteczne Alletradycje cz I

Dziś chcę napisać Wam o naszych tradycjach, które najczulej wspominamy z naszych rodzinnych domów i o tych, które towarzyszą nam do dnia dzisiejszego.

Iza

U mnie dom, który od zawsze był 100% babińcem, zawsze kojarzę z mamą, która po nocach gotowała, a mnie za ścianą tulił zapach gotującego się barszczu. Czekałam na naszą choinkę i nasze krwisto czerwono – złote ozdoby. Przed przyjściem Mikołaja zawsze piekłyśmy pierniki, nigdy nie pamiętałyśmy by wstawić zaczynu za czas. Nasza kotka zawsze czekała, czy jakiś okruszek jej nie spadnie na podłogę.

Moja babcia, pod talerz wkładała każdemu po pieniążku – by nigdy nie zabrakło nam niczego w następnym roku. Miała też zwyczaj, że do farszu w uszku wsadzała 1 grosik, jednak tradycja szybko poszła do kosza, kiedy moja mama go połknęła. Poza tym umówmy się, strasznie nas irytowało cedzenie barszczu w oczekiwaniu na to, który jeleń go znajdzie i nie złamie sobie przy tym trzonowca – był to zabawny widok musicie mi uwierzyć na słowo.

Kiedy jako dziecko czekałam na Wigilię, obowiązkiem było zamoczyć widelec w każdej potrawie, bo inaczej wiadomo, jeden prezent mniej 😊. Do dnia, w którym nie zostałam mamą, zawsze ja nurkowałam pod choinkę – jako ta najmłodsza.

Dziś moją tradycją pozostaje wspólne ubieranie choinki i pieczenie ciasteczek dla Mikołaja w weekend poprzedzający 6 grudnia. W grudniu zdradzę Wam przepis na pierniczki, które pieczemy 14 dni przed Wigilią, żeby mogły swoje odleżeć. Muszę jednak i tak ich pilnować, bo łasuchy zawsze uszczuplą zapasy.

Sonia

U mnie tradycją jest lepienie uszek w Wigilię – do dziś lepię je z Mamą. 😊

Przed Świętami obowiązkowe było pisanie listów do Św. Mikołaja i rozpoczynanie ich słowami "Drogi Mikołaju będę grzeczna za (Wypisywaliśmy z siostrą co byśmy chciały dostać i następnie przyklejałyśmy list na szybę w oknie, żeby Mikołaj widział:) – obecnie nie przyklejam na szybę, ale dalej piszę. 😊

W naszym domu ubieraliśmy choinkę dopiero w Wigilię, max dzień wcześniej (dzisiaj wolę mieć ją szybciej na początku grudnia, aby dłużej czuć Święta). W Wigilię zawsze na stole przygotowany talerz z uszkami dla „Niespodziewanego Gościa”, obok którego lubiłam siadać, by czasem podkraść kilka uszek. Z potraw must have: barszcz z uszkami (mojej mamy roboty, najpyszniejszy na świecie), kompot z suszu, karp w galarecie i pieczona rybka z ziemniaczkami, na deser kutia i ciasto.

Cudownie wspominam wypatrywanie pierwszej gwiazdki, bo dopiero po niej można było się dobrać do prezentów czekających pod choinką. Zawsze były to moje ulubione Święta:).

Alle się rozpisałam o tych naszych tradycjach, a to jeszcze nie wszystkie osoby z naszego zespołu. Jakie tradycje skrywają Wasze domy? Koniecznie o nich nam napiszcie, jesteśmy ciekawi i oznaczajcie nas na swoich zdjęciach.

Zapraszamy Was na naszego Facebooka (@allekoszulki) i Instagrama (@allekoszulki.pl), wrzucamy tam zdjęcia Waszych koszulek oraz przedstawiamy je zawsze w miły dla oka sposób.

Informujemy też Was o naszych aktualnych promocjach. Nasza strona jest dla was czynna 24/7.

Alle koszulkowe tradycję wrócą w kolejnym wpisie 5 grudnia. Otworzymy też dla Was nasz kalendarz adwentowy.

Jesteście ciekawi? Zatem do poczytania w kolejnym wpisie.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl